Nie ma takiego bólu jak złamane serce, ale czasami jest to konieczne. Pieniądze, seks (lub jego brak) i różne ambicje mogą czasami położyć klapę na związku.

Choć jest coś do powiedzenia na wypracowanie rzeczy, czasami, zerwanie jest jedyną rzeczą do zrobienia.

W tym czasie, może być trudno wyartykułować, dlaczego to nie wyszło, ale jest powód dla terminu „20/20 hindsight”. Czas ma świetny sposób, aby umieścić to wszystko w perspektywie.

Gdy spojrzysz wstecz na poślizgnięcia i potknięcia, które doprowadziły do twojego zerwania, prawdopodobnie zobaczysz, że znaki, że coś nie wyszło, były tam wszystkie.

I jeśli jesteś kimś takim jak ja, prawdopodobnie poczujesz szczątkowe poczucie winy.

Nie pokonuj siebie. Były powody, dla których to się nie udawało. Miej przekonanie, że przerwa była konieczna. To naprawdę nie miało być tak dużo pracy.

Oto rzeczy, które pokazały mi, że nadszedł czas, aby zakończyć mój związek:

Byłem zawsze zestresowany

Jak stare powiedzenie o żabie w garnku z wrzącą wodą, niepokój pełzał po mnie tak powoli, że z czasem się do niego przyzwyczaiłem.

Nie było dopóki związek się nie skończył — i moje złamane serce się zagoiło — że węzeł w moim żołądku się rozluźnił i napięcie w moich ramionach się rozwinęło.

Najprawdopodobniej, stres pochodził z kombinacji problemów, które nie były całkowicie związane ze związkiem. W rzeczywistości było całkiem prawdopodobne, że wiele stresu z mojego życia poza moim związkiem przyczyniło się do stresu w nim.

Pieniądze były głównym z nich. Nie zarabiałam wystarczająco dużo, a on zarabiał mniej. Dwa z moich poprzednich chłopaków zostały zmiażdżone przez długu studenckiego, który ograniczył ich wyobraźni dla future.

To było również trudne do scrounge up oszczędności, aby zrobić coś zabawnego razem. Z powodu tego braku wyobraźni, byli też prawdopodobnie bardziej skłonni do wydawania dodatkowych pieniędzy na piwo.

Pieniądze nie były jedyną rzeczą raniącą te związki i zdecydowanie nie uważam, że powinnam była je zakończyć, ponieważ nie mieliśmy pieniędzy lub mój partner był zadłużony.

Jeśli jednak chodzi o zdrowie, jestem zdecydowaną zwolenniczką tego, że każdy robi to, co jest dla niego najlepsze.

We Were No Longer Emotionally Or Physically Intimate

Jestem ogromną fanką uczuć, jak powiedziałby ci tatuaż „crybaby” na moim udzie. Gdybym miała opisać, jakiego rodzaju mężczyznę wybieram, prawdopodobnie użyłabym słowa „płaczący” w moim opisie.

Zaskoczyło to nawet mnie wtedy, kiedy zerwałam z moim pierwszym chłopakiem, ponieważ program telewizyjny sprawił, że szlochał.

Znowu, jak w przypadku wszystkich rozstań, nie był to jedyny powód, dla którego potrzebowałam zakończyć sprawy. Prawda była taka, że oddalaliśmy się od siebie już od dłuższego czasu. Odległość między nami była nie tylko emocjonalna, ale także fizyczna.

Seks zdecydowanie nie powinien być jedyną rzeczą, która trzyma związek razem. Jednak fizyczna intymność jest jak smar, który moim zdaniem większość związków potrzebuje. Seks sprawia, że kłótnie wydają się mniej znaczące, i może zetrzeć zły dzień w pracy z jakimś namacalnym, fizycznym uczuciem.

Po ponad dwóch latach razem, jednak, wczesne zauroczenie zużyło się i przestaliśmy uprawiać seks. I dość szybko, to oznaczało, że oddaliliśmy się od siebie na inne sposoby, a odległość była niemożliwa do zniwelowania.

Więc kiedy spojrzałam na zalaną łzami twarz mojego chłopaka podczas ostatniego odcinka Bandy Braci i krzyknęłam na niego, że ten serial to tylko zła propaganda wojenna, i dlatego nie powinien być smutny? Tak naprawdę nie myślałam, że to nie było w porządku, że płakał.

Byłam po prostu zła, bo kiedyś go rozumiałam, a teraz już nie.

Utraciłam kontakt z przyjaciółmi

Ten pierwszy związek, ten, do którego właśnie się odnosiłam, odizolował mnie na więcej niż jeden sposób. To był pierwszy raz, kiedy byłem poważnie zaangażowany z osobą, a ponieważ spotkaliśmy się zaraz po ukończeniu college’u, był to okres ogromnych zmian.

Podczas naszych pierwszych kilku miesięcy razem, moi przyjaciele również wyjeżdżali do innych miast, aby realizować swoje marzenia. Tęskniłem za nimi, oczywiście, ale nie miałem silnego pragnienia, aby poznać nowych ludzi tak, jak bym to zrobił, gdybym był singlem. Myślałem, że mój chłopak może spełnić wszystkie te needs.

Byłem w błędzie, chociaż, jak przyszedłem się nauczyć. Partnerzy nie mogą być wszystkim dla siebie nawzajem, i ważne jest, aby mieć solidne przyjaźnie poza nimi. W przeciwnym razie, kładziesz duży ciężar na związek. Pod całym tym naciskiem, to nie było nic dziwnego, że rzeczy zaczęły się rozpadać.

Mogłem zrobić nowych przyjaciół, oczywiście, ale mój chłopak był niechętny dla mnie, aby spędzić czas z innymi ludźmi. On był clingier niż ja, a ja nie chciałem go zranić. Więc pozwoliłam na to, mimo że wiedziałam, że to mnie unieszczęśliwia.

Gdybym wtedy słuchała siebie, nie uczyniłabym nas obojga tak nieszczęśliwymi na końcu.

He Wouldn’t Give Me Space

Teraz, gdy przeszłam przez kilka trudnych rozstań, myślę, że wiem, że w bezpiecznym związku, para może dać sobie nawzajem to, czego każda osoba potrzebuje, aby czuć się w pełni sobą, bez polegania na drugiej osobie.

Oczywiście, nie byłam jeszcze w związku, który faktycznie taki jest, ale tak właśnie słyszę.

Kiedy mój pierwszy związek był na kamieniach, próbowałem zrobić kilka kroków w tył, aby odetchnąć i dowiedzieć się, czego naprawdę chciałem.

Mój chłopak powiedział, że jest w porządku z przerwą, ale nadal znalazł sposób, aby być blisko mnie: wysiadając z jego autobusu podmiejskiego tuż przed biblioteką, gdzie będę się uczyć, pijąc w barze, gdzie szłam z moim przyjacielem, a nawet posuwając się tak daleko, że przekonał mnie do przyniesienia go do domu do moich rodziców na Święto Dziękczynienia.

Gdyby sprawy szły gładko, nie potrzebowałabym tyle przestrzeni w pierwszej kolejności. I nie jestem pewna, czy wszystko by trwało, nawet gdyby mi ją dał.

Ale fakt, że nie mógł mi dać nawet odrobiny wolności? Cóż, to mówiło mi wszystko.

He Projected His Failures On Me

Nawet gdy piszę te słowa po latach, czuję się winna. Czuję natychmiastową potrzebę wycofania się i powiedzenia, że tak naprawdę nie uważam, że mój były chłopak był porażką – że odniósł sukces na wszystkie inne sposoby niż ja.

Chcę powiedzieć: „Chłopaki, przysięgam, nie mówię poważnie! On był dobry w swojej pracy! Prawdopodobnie dostał podwyżkę i zarabia teraz więcej niż ja! Heck, on nawet ma 401(k), a ja mam zero pieniędzy w oszczędnościach, więc on rzeczywiście będzie w stanie przejść na emeryturę pewnego dnia!”

Widzicie, jak to robię? Widzisz, jak się pomniejszam?

Ten instynkt działa we mnie głęboko. Śmielsza prawda jest taka, że jestem też dobra w różnych rzeczach, ale niejeden chłopak znalazł małe sposoby, żeby mnie obezwładnić i zdegradować.

Jeden chłopak zawsze mi powtarzał, że naprawdę ciężko jest zarobić pieniądze jako pisarka. Że mogłam napisać książkę, ale było mało prawdopodobne, że zostanie przyjęta przez dużego wydawcę, a nawet wtedy nie zarobiłabym wystarczająco dużo, żeby przeżyć.

On również pracował w wydawnictwie, więc wiedziałby.

Inny chłopak kiedyś płakał mi, że chciałby być pisarzem i nie rozumiał, dlaczego ja mogę to robić, a on nie.

Teraz jestem na tyle szczęśliwa, że wiem, że po prostu nie mam na to czasu. W momencie, gdy ktoś próbował zrobić więcej miejsca dla swojego ego minimalizując moje, musiałem zakończyć mój związek.

Twoi przyjaciele powiedzą ci, że zostałeś zbudowany, aby latać. Twój partner też powinien.

I Wanted More While He Wanted Less

Mogę spojrzeć wstecz na każde z moich rozstań — niezależnie od tego, czy byłam osobą, która je zainicjowała, czy nie — i zobaczyć, że ostatecznie sprowadzało się to do tego, że jedno z nas chciało więcej, niż drugie mogło dać.

Rozstałam się z moim pierwszym chłopakiem, gdy miałam 24 lata, ponieważ chciałam więcej od życia. Chciałam rozwijać się jako osoba. Chciałam poznać nowych przyjaciół.

Tak, chciałam też doświadczyć więcej kochanków, nawet jeśli wiązało się to z większym złamaniem serca.

Jak dla niego, był już od jakiegoś czasu ustatkowany. Minęły ponad trzy lata, a on nadal pracuje w tym samym biurze i mieszka w tym samym domu. Ja przeprowadzałem się i zmieniałem pracę co najmniej siedem razy, zanim całkowicie wyrwałem się z tego miasta.

To nie znaczy, że którakolwiek ścieżka jest dobra czy zła. To po prostu to, co się stało. Gdybyśmy się pobrali, to nie byłoby w porządku.

W rzeczywistości, jestem całkiem pewna, że wkrótce ożeni się z następną dziewczyną, którą poznał. I jestem całkowicie w porządku z tym, że to nie jestem ja.

Mój następny chłopak chciał mniej emocjonalnego zaangażowania. On nie chciał wziąć wycieczki razem i nienawidził mówiąc „kocham cię.” Nie poruszaliśmy się w kierunku niczego i, z wyjątkiem numeru cztery, wszystkie powyższe objawy miały set in.

Obydwaj z tych chłopaków byli zupełnie inni, do tego stopnia, że nawet czuję się jakbym był kimś innym, kiedy byłem z nimi.

Patrząc na to teraz, to może być największy znak, że potrzebowałam zakończyć mój związek, ale nie mogłam tego wiedzieć w tamtym czasie.

Bo najpierw musiałam odnaleźć siebie.

.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.