Witam, przepraszam za jakiekolwiek problemy z formatowaniem, ponieważ jestem na moim telefonie.

I i mój chłopak byli w związku na odległość przez dość długi czas. Ostatnio przeniosłem kraje, aby być z nim i zamieszkałem z nim (z Europy Środkowej do Wielkiej Brytanii), co było dość stresującą sytuacją z Brexitem i wszystkim, jak możesz sobie wyobrazić. Nasz związek był naprawdę dobry i byłam bardzo podekscytowana tym faktem. Zanim się tu przeprowadziłam, złożyłam podanie na tutejsze uczelnie, żeby w końcu zdobyć licencjat, tak jak planowałam. Zostałam przyjęta na dobre studia i muszę je rozpocząć w tym roku, ponieważ prawdopodobnie nie będę w stanie uzyskać funduszy w przyszłym roku z powodu Brexitu (ważne). Mój chłopak aplikował na programy dla absolwentów w bardzo znanych firmach. Ostatnio przebrnął przez wszystkie rozmowy kwalifikacyjne i rzeczy do ostatniego etapu w jednej z nich, z czego był bardzo zadowolony. Praca ta znajduje się w zasadzie po drugiej stronie Wielkiej Brytanii i wymagałaby od niego przeprowadzenia się tam. Omówiłam z nim moje obawy na ten temat, a on zapewnił mnie, że poszuka innej pracy w mieście, w którym mieszkamy, a to był tylko jego „plan B”. Po końcowej ocenie był dość pewny, że dostał tę pracę i zaczął planować, jak to będzie, kiedy się wyprowadzi, co szczerze mówiąc bardzo mnie przeraziło. Nie chciałam jednak rujnować jego ekscytacji i zachowałam swoje obawy dla siebie. Starałam się być pomocna, ale szczerze mówiąc, naprawdę nie chciałam, żeby dostał tę pracę. I przez to czułam się jak okropna dziewczyna. Cóż, dostał ją. Teraz jest dość pewny, że nie może dostać nic lepszego i na pewno się wyprowadzi.
Z jednej strony rozumiem, że to wspaniała okazja i może być punktem wyjścia dla jego kariery i nie chcę, żeby to przegapił. Z drugiej strony czuję się niesamowicie zdradzona. Porzuciłam wszystko w moim rodzinnym kraju, aby przenieść się tutaj i być z nim. Byłam niesamowicie zestresowana przez cały czas i czułam się samotna. Próbowałam mu to wytłumaczyć, ale nie sądzę, żeby to rozumiał i twierdzi, że możemy po prostu znowu być na odległość („Cóż, to będą tylko trzy lata max!”). To sprawia, że czuję się urażona i coraz bardziej zła, ponieważ czuję, że on nie docenia tego, co zrobiłam dla dobra naszego związku.

Co mogę zrobić, aby lepiej go zrozumieć? On może być trochę głupi w tych sprawach czasami. I jak powinnam poradzić sobie z tą sytuacją? Dzięki

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.