By Jon Kennedy

Planując wyprawę boulderową w czerwcu, wspinacze zazwyczaj umieszczają Bishop na ostatnim miejscu na swojej liście potencjalnych miejsc docelowych. Dla tych, którzy nie są zaznajomieni ze wspinaczką w Bishop, jest to cel na jesień lub zimę, jeśli chcesz uzyskać optymalne temperatury do wspinania. Uwielbiam to spojrzenie, kiedy wspomnisz, że wybierasz się do Buttermilks w czerwcu. Z temperaturą 90 i więcej, pozostawiając wspinaczy biegnących do cienia, Bishop w lecie może być najgorszym koszmarem wspinacza. Ale dźwięk braku tłumów zwabił kilku przeciętnych wspinaczy do wysokiej pustyni w połowie czerwca…

Jon01Jak opuściliśmy Bay Area, dostaliśmy nasz ostatni rzut oka na życie w mieście i „dreszczyk emocji” siedzenia w godzinach szczytu. Kilka godzin później dotarliśmy do Parku Narodowego Yosemite, błysnęliśmy naszą roczną przepustką i ruszyliśmy w stronę wyżej położonego Tuolumne. Widząc piękne jeziora i inspirujące kopuły YNP były doskonałym podkładem i pomogły nam psychicznie nastawić się na trochę wspinaczki granitowej.

Po kilku godzinach jazdy w dół 395, zdecydowaliśmy się na krótki objazd w interesie trochę odpoczynku & relaks. Połączenie pełni księżyca i chłodnego wieczornego nieba stworzyło idealną scenerię do skorzystania z lokalnych gorących źródeł.

(UWAGA: Źródła można łatwo znaleźć tuż przy 395. Gdy zobaczysz duży zielony kościół, jedź dalej przez kilka mil, a następnie skręć w lewo i kieruj się w dół drogi, aż miniesz drugą bramę dla bydła. Stąd skręć w lewo, w oczywistą drogę gruntową i zaparkuj przy wyjeździe. Tam jest drewniana ścieżka, która prowadzi w prawo do wanny).

Jeśli nigdy nie byłeś w gorących źródłach poza 395, to jest warte każdej minuty krótkiej jazdy / podejścia, aby być w stanie zrelaksować się pod gwiazdami i księżycem w otoczeniu gór i dobrych przyjaciół. Po spokojnym śnie, „Team Average Joes” wyruszył, by skruszyć prawdziwą skałę i zobaczyć kilka pięknych widoków. Zanim jednak ruszyliśmy w stronę głazów, musieliśmy uzupełnić paliwo w piekarni Erika Schatta – która ma dobrą kawę i najlepsze wypieki na całym East Side. Naszym pierwszym celem wspinaczkowym było Way Lake, gdzie dzięki dużej wysokości nad poziomem morza temperatury są zazwyczaj idealne w czerwcu. Ponieważ nikt z naszej grupy nigdy nie był w Way Lake, nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Po wędrówce w poszukiwaniu głazów, zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy na złym szlaku, a w zasięgu wzroku nie ma żadnego głazu, na który można by się wspiąć. Zamiast się rozczarować, zmieniliśmy bieg i zakończyliśmy niesamowity dzień wędrówki po górach, który zaspokoił naszą żądzę wędrówki. Po postoju w Mammoth Brewery, wróciliśmy do gorących źródeł, aby się zrelaksować i zaplanować nasze dalsze działania. Łatwo było zdecydować się na nocną sesję, więc skierowaliśmy się w stronę Buttermilks, ponieważ wiedzieliśmy, że jest tam kilka przyzwoitych boulderów.

Jon05Nocne wspinanie w 'Milks jest niesamowite. Kiedy podjeżdżasz do babci i dziadka Peabody, a cały teren jest spokojnie opuszczony, wiesz, że to będzie fajna noc. Wyciągnęliśmy pady i pobiegliśmy w stronę Babci Peabody. Na tyłach babci znajduje się kilka przyjaznych dla skóry dzbanków, na których można się rozgrzać. Po krótkiej rozgrzewce, podjęliśmy próbę zmierzenia się z popularnymi umiarkowanymi Buttermilks, w tym Go Granny Go i Ironman Traverse, wspinaczkami, które zwykle przyciągają tłumy w szczycie sezonu. Na szczęście mieliśmy je dosłownie wszystkie dla siebie. Dzięki naszym latarkom JOBY wspinaczka była dobrze oświetlona, co sprawiło, że nocna wspinaczka była bardzo łatwa i bezpieczna. Po kilku sendach i wielu flailingach wróciliśmy do miasta na dobry sen (w łóżku; warto, jeśli chcesz spać jak szef).

Po kolejnym leniwym poranku, który centrum Bishop pomieściło idealnie, przeczekaliśmy najgorętszą część dnia z odrobiną jogi i czytania w lokalnym parku. Po tym jak temperatury zaczęły spadać, wyruszyliśmy do Rock Creek.

Jon08Rock Creek jest szczególnym miejscem. Znajduje się na wysokości 8500-9000 stóp, są tam piękne granitowe głazy i uroczy potok płynący z czystą wodą i kilkoma szczęśliwymi rybami. Znalezienie i podejście do głazów w Rock Creek było marzeniem. Parkujesz samochód, idziesz 5 minut i już jesteś przy pierwszym niesamowitym głazie. Jakość skały jest doskonała – gładki granit z estetycznymi liniami i wygodnymi chwytami. Spróbowaliśmy kilku umiarkowanych problemów, które wymagały precyzyjnej pracy stóp i solidnej techniki. Bouldering w Rock Creek jest bardzo podobny do tego, co można znaleźć w Yosemite – bardzo gładka skała, zaśmiecona małymi/śliskimi stopami i mało chwytów. Obszar Rock Creek nie posiada ogromnej ilości boulderingu, ale to, czego brakuje w samej ilości, nadrabia piękną scenerią alpejskiego lasu. Mój ulubiony problem, który wypróbowaliśmy nazywał się „Groove and Arete”, zabawna aręta V4 z dużym ruchem do krawędzi i kilkoma niebezpiecznymi chwytami na szczycie.

Jon10Następnego dnia, ponownie przeczekaliśmy najgorętsze godziny dnia – tym razem sprawdzając lokalne sklepy wspinaczkowe. Jednym z moich ulubionych sposobów na zabicie czasu w Bishop jest pójście do Moonlight Gallery i obejrzenie pięknych zdjęć z całego świata. Galeria posiada również kilka książek przedstawiających historię wspinaczki, coś, co każdy wspinacz w dzisiejszych czasach powinien zobaczyć. Historia tego sportu zawsze mnie zadziwiała. Patrząc na zdjęcia „Mistrzów Kamienia” przeciwstawiających się grawitacji bez korzyści z przewodników lub współczesnego sprzętu zawsze było inspirujące.

Około 15:00 udaliśmy się do Milks na popołudniową sesję. Pierwszym przystankiem był Birthday Boulders, z kilkoma fajnymi rozgrzewkami i całkiem mocną wspinaczką V3 o nazwie „Birthday Direct”, z małymi karbami i wysokimi stopami. Ponieważ była z nami również początkująca wspinaczka, chciałem pokazać jej wszystkie „łatwiejsze” klasyki, takie jak Buttermilk Stem, Birthday Mantle, Robinson Rubber Tester, Good Morning Sunshine slab i Green Wall. Będąc pierwszym wspinaczem w Milks, zdajesz sobie sprawę, że nawet V0 są trudne – bardzo upokarzające. Doskonałym przykładem jest bezklamrowa płyta Robinson Rubber Tester, która, jak widziałem, całkowicie zaskoczyła i wyłączyła wielu silnych wspinaczy z siłowni. Po wesołym popołudniu wspinaczki, udaliśmy się do Happys, gdzie duże chwyty i duże stopy sprawiają, że jest to zabawna wspinaczka gimnastyczna.

W Happys, znaleźliśmy kilka dobrych boulderów z kilkoma zabawnymi V0 – V2s i po prostu poszliśmy do miasta. Nasza debiutantka Bishop szybko zaaklimatyzowała się w tym rejonie, pokonując 8 czy 10 problemów podczas naszej krótkiej sesji. Podobał jej się ten styl skały nieco bardziej niż bezlitosny granit w Buttermilks. Wspinaliśmy się aż do zachodu słońca, a następnie udaliśmy się do Tablelands, aby rozbić obóz, gdzie cieszyliśmy się kolacją przed zasypianiem w świetle gwiazd.

Następnego ranka, po spakowaniu samochodu, zrobiliśmy kolejny przystanek w piekarni Schatt’a po smakołyki do domu, złożyliśmy wizytę w wędzarni po trochę szarpaniny i byliśmy na naszej drodze.

To była jedna z moich ulubionych wycieczek do Bishop. Żadnych tłumów, mnóstwo nowych widoków i głazów, i dużo czasu spędzonego na moczeniu się w źródłach. Opuszczenie Bishop jest zawsze smutnym momentem – twoja skóra jest obolała, twoje ciało jest obolałe i zdajesz sobie sprawę, że opuszczasz jedno z najlepszych miejsc w Kalifornii. Zachowajcie to jednak w tajemnicy, ludzie. Bishop jest zbyt gorący w czerwcu. Rozpowszechniajcie to słowo.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.