Street taggers nie mają wielu płócien, gdzie mogą legalnie wystawiać swoje prace w Dallas.

Więc zeszłotygodniowy Go Paint Day w The Fabrication Yard był mile widzianą ulgą dla artystów graffiti chętnych do pokazania Dallas: We aren’t who you think we are.

Stare metalowe budynki w West Dallas, ciasne alejki i gigantyczna ceglana „wolna ściana” zapewniają miejsce, gdzie taggerzy mają wolną rękę w wyrażaniu siebie.

„Potrzebujemy więcej takich miejsc”, powiedziała Melissa Gannaway, częsty gość The Fabrication Yard w Trinity Groves.

Inny artysta na imprezie, który podałby tylko swoje imię tagger, „Lefts,” powiedział, że sztuka uliczna jest jego formą kultu i najlepszym ujściem, jakie zna, aby rozładować stres.

„To jest kościół dla mnie,” powiedział. „To jest mój sposób, aby uzyskać wszystkie moje emocje wewnątrz i umieścić je na zewnątrz.”

Related: How a Dallas developer helped artists turn Deep Ellum into a street-art paradise

Kirk Garnett, jeden z organizatorów Go Paint Day, powiedział, że widział, jak forma sztuki dojrzewa, odkąd dorastał tworząc sztukę w stylu graffiti w Chicago.

„Kultura graffiti ewoluuje i ciągle się zmienia” – powiedział Garnett. „Graffiti to coś, co istnieje od początku ludzkiej komunikacji.”

Artysta z Dallas Jeremy Biggers wyczyścił swoją puszkę sprayu, gdy malował karykaturę prezydenta-elekta Donalda Trumpa podczas Go Paint Day. To był dopiero jego trzeci raz pracy z puszką sprayu, powiedział.
Dallas artysta Jeremy Biggers wyczyścił swoją puszkę sprayu, gdy malował karykaturę prezydenta-elekta Donalda Trumpa podczas Go Paint Day. To był dopiero jego trzeci raz pracy z puszką sprayu, powiedział. ((Tom Fox / Staff Photographer))

Sami artyści też się zmienili. Podczas gdy kiedyś należeli do gangów i używali tagów, aby wysuwać roszczenia do terytorium, teraz taggerzy dołączają do załóg.

I podczas gdy gangi starają się zdobyć terytorium i wyeliminować rywali, grupy takie jak Garnett’s Bronx Boys Rocking Crew chcą po prostu zyskać rozgłos, tworząc mural head-turning.

„Ta kultura wiele dla mnie znaczy”, powiedział. „Potrzebujemy miejsc, gdzie ludzie mogą zobaczyć tę sztukę.”

Nawet jeśli niektóre ekipy nadal tagują nielegalnie, Garnett powiedział, że większość tego nie robi i daleko im do gangu.

Ale nie bierzcie za to słowa taggera: Policja i badania przeprowadzone przez naukowców z University of Texas w Dallas zgadzają się, że gangi i graffiti nie łączą się tak jak kiedyś.

„Kultura gangów naprawdę ewoluowała”, powiedział porucznik policji w Dallas Eric Roman. „Masz wielu ulicznych taggerów, którzy nie są członkami gangu.”

Gangi w latach 90-tych używały tagowania do wyzywania rywali, powiedział Roman, ale to forum przeniosło się online do mediów społecznościowych, ostatecznie ułatwiając pracę departamentu.

„Ludzie nadal to robią ,” dodał, „ale całkowicie uznajemy, że są ludzie, którzy robią to jako sztukę.”

Kryminolog Lynne Vieraitis i jej koledzy badacze z UT-Dallas stwierdzili, że nieletni często angażują się w tagowanie, aby się „podnieść”, lub zdobyć rozgłos, lub dlatego, że kochają pośpiech.

„Dzieciaki, które tagują widzą to jako sposób na uwolnienie się od nudy, radzenie sobie ze stresem, dopasowanie się i trochę buntu”, powiedziała w e-mailu.

Autorzy badania przeprowadzili wywiady z 25 artystami ulicznymi w całym Dallas-Fort Worth i stwierdzili, że taggerzy nie uważają tego, co robią za przestępstwo, ponieważ nie wierzą, że to nikogo nie krzywdzi i czują, że farba może być łatwo usunięta.

W badaniu stwierdzono, że zapewnienie większej ilości „wolnych ścian”, takich jak te w The Fabrication Yard, pomogłoby ograniczyć nielegalną sztukę uliczną i zapewniłoby zdrowe ujście dla zagrożonych nastolatków.

Gannaway, bywalczyni jedynej wolnej ściany w Dallas, nie mogła zgodzić się z tym bardziej.

„To uszczęśliwia wielu ludzi”, powiedziała o sztuce ulicznej. „Nie ma zbyt wielu ludzi, którzy wzdrygają się, gdy widzą sztukę z boku budynku.”

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.